poniedziałek, 31 października 2016

Breloczki słonie i koty - dla każdego coś miłego

Nie sądziłam, że kiedykolwiek uszyję breloczki do kluczy. Jednak chętnie spełniam Wasze prośby. Są one często oryginalne i równie często inspirowane zdjęciami znalezionymi w masie internetowych obrazów. 
Do uszycia breloczków słoni namówiłam mnie moja imienniczka. Pierwszego uszyłam dla niej, ale na jednym nie poprzestałam. Serię pierwowzorów mogliście już u mnie zobaczyć, a nawet była szansa na wygranie jednego w moim ostatnim candy.
Teraz czas na kolejne.
Czerwony słonik z zielonymi uszami jest już od dawna u nowej właścicielki.
Różowy powędrował do Paulinki, córki Agi, która zamówiła u mnie pierwszego takiego słonia.
Z kolei pewna Justyna poprosiła mnie o uszycie breloczków kotków - jeden dla niej, drugi na prezent. Wzorowałam się na tym, którego zdjęcie mi przesłała, ale jak dobrze wiecie w rękodziele nie ma kopii identycznych z pierwowzorem. Moje wyszły tak:

sobota, 29 października 2016

Szyte literki w marynistycznym klimacie: GABRYŚ

Śliczne chłopięce imię "Gabryś" przybrało ostatnio formę szytych literek w moim wykonaniu. Zostałam bowiem poproszona o uszycie takiego imienia. Warunek co do materiałów był jeden: bawełna z marynistycznymi motywami.
Postawiłam na połączenie 3 kolorów bawełny: ciemno-szara w kotwice, granatowa w koniki morskie i biała w granatowe i turkusowe stery oraz sznury.
Marynistyczne akcenty są chętnie stosowane szczególnie jako dekoracje chłopięcych pokoi. Te literki będą właśnie taką dekorację.
Z całości zrobiłam girlandę. Jednak po wyciągnięciu tasiemki mogą one zostać postawione na półce czy parapecie.

czwartek, 27 października 2016

Etno - rękawice kuchenne

Kuchenne rękawice nie należą do rzeczy, które łatwo się szyje. Ale jako, że te, które uszyłam jako pierwsze zyskały Waszą aprobatę uszyłam już kilka takich par na specjalne życzenia. 
Oto kolejne powstałe na jedną z dawno umówionych wymianek, która jednak z mojego powodu dopiero teraz doszła do skutku - rękawice w stylu etno.
Taką fajna etno bawełnę kupiłam już jakiś czas temu. Mam ją w wersji niebieskiej i w wersji czerwonej. W tym przypadku zostałam poproszona o uszycie kolorowych rękawic. Wybrałam więc na nie niebieską bawełnę z etnicznym wzorem. Połączyłam ją z żółtą bawełną w białe grochy, która znajduje się z drugiej strony rękawic i w środku.
W rękawicach stosuję podwójną warstwę ociepliny o grubości ok 2 cm. Dzięki temu dobrze izolują ciepło.

wtorek, 25 października 2016

Baletnica Julka

Króliczki baletnice podbiły serca niejednej osoby. Ostatnio rządzą u mnie duże baletnice Tilda.
Oto kolejna, która dołącza do ich zacnego grona - Julka.
Tym razem baletnica ma różowo-koralową spódniczkę tutu, która idealnie komponuje się z różowymi uszami.  Połączyłam ją ze srebrną bluzką i turkusowym zestawem czapki i getrów.
Julka leci niedługo w stronę nowej właścicielki, dla której prawdopodobnie będzie gwiazdkowym upominkiem.

niedziela, 23 października 2016

Wedding gift - czyli coś od Niej dla Niego

Takie poduszki, czy inne gadżety ślubne z napisami i grafiką w tym stylu chyba są Wam dobrze znane. Ja dość niespodziewanie zostałam poproszona o uszycie takich poszewek przez moją nową bratową. Podarowała je ona mojemu bratu z okazji ich ślubu.
Uszyłam 2 poszewki z kremowej bawełny zapinane na zamek. Na każdej z nich umieściłam napisy - tak właściwie to je namalowała farbą do tkanin - zgodne z życzeniem bratowej. Oprócz napisów umieściłam na nich modne teraz grafiki.

czwartek, 20 października 2016

Dwie duże nerki z łowickim wnętrzem

Dziś mam dla Was kolejne nerki, jaki przyszło mi uszyć.Obie są pojemne i należą do tych większych nerek szytych przeze mnie.
 Pierwsza z nich to nerka dla znajomej z pracy. Na życzenie ma ona czerwoną klapkę, a w środku podszewkę w łowicki wzór na czarnej bawełnie.
Towarzyszą jej 2 zawieszki z frędzlami - czerwona i jasnoszara.
Drugą uszyłam na jedną z wymianek. Na życzenie grafitową alcantare połączyłam z tą w odcieniu niebieskiego. Początkowo miał być granat, ale takiego materiału już nie miałam i użyłam taki w bardzo ładnym odcieniu zbliżonym do turkusu.
Wnętrze tej nerki to łowicki wzór na białej bawełnie. 
Całość dopełniają dwie zawieszki w postaci frędzli - turkusowa i beżowa.

wtorek, 18 października 2016

Zenio i Henio - dwa pocieszne duże króliki

Dziś mam dla Was coś nowego! Duże króliki Tilda w wersji chłopięcej. To dwóch fajnych chłopaków ubranych w jeansy i bluzy z kapturem.
Pierwszy powstał Zenio. Uszyłam mu bluzę dresową z grubszej szarej dzianiny bawełnianej z elementami z dzianiny w liski. Do tego dodałam lisią czapkę. 
Jest to moja pierwsza bluza z kapturem, jaką kiedykolwiek uszyłam. Wykrój do niej stworzyłam sama. Królik dostał także jeansowe spodnie.
Drugiego królika - Henia - ubrałam w lisią bluzę z szarymi elementami. Dodałam do niej turkusową czapkę. Henio również dostał proste jeansy.
Który z królików skradł Wasze serce?

sobota, 15 października 2016

Kosmetyczki jakich jeszcze nie było!

Dziś przychodzę do Was z kolejnymi kosmetyczkami w nowych wydaniach (zarówno kolorystycznych i graficznych, jak i wielkościowych):

1. Urocza kosmetyczka w zabawne świnki. Spokojnie pomieści najpotrzebniejszy rzeczy zabrane ze sobą na weekendowy wypad z jednym lub dwoma noclegami.
2. Kosmetyczka w pozytywne misie. Intensywnie żółta z jasno turkusowym, a wg innych miętowym wnętrzem. Ma wymiary ok 23 na 18 cm i zmieści się w każdej większej torbie - może więc służyć jako kosmetyczka codzienna.
Kosmetyczka z dobrze Wam już znanym łowickim motywem, ale w nowym granatowym wydaniu. Wersja kwadratowa, płaska, ok 18 x 18 cm. Idealna do torebki.
A na koniec zestaw kosmetyczek w egzotyczne ptactwo. To kosmetyczki w rozmiarze L i XL. Obie z szerokim dnem. Ta w rozmiarze L ma ok 23 cm szerokości i 22 cm wysokości oraz dno o szerokości ok. 6 cm. Jest wiec standardową większą kosmetyczką. Z kolei da XL powstała na specjalne zamówienie. Wymogi były takie, żeby zmieściła suszarkę i lakier do włosów. Uszyłam więc kosmetyczkę o szerokości na górze ok 32 cm, wysokości ok 28 cm i dno o szerokości ok 12 cm.
Jak widzicie, każdy może znaleźć u mnie coś dla siebie :)

czwartek, 13 października 2016

Disco-nerka Agaty

Bardzo często realizuję życzenia innych osób szyjąc im coś wyjątkowego na ich specjalne zamówienie. Dziś mogę w końcu pokazać Wam moją realizację pomysłu pewnej Agaty, która zamarzyła o srebrnej nerce ze złotymi elementami. Istny disco szał. 
Nie miałam odpowiednich materiałów. W końcu udało się je znaleźć i Agata miała w tym nie małą zasługę - pozyskała dla mnie wór pełen skrawków kolorowych naturalnych skór. Wśród nich były skrawki skóry srebrnej i złotej. Wystarczyło ich na uszycie jednej nerki!
Nerka należy do tych większych, bo Agata jest wysoko i takiej wielkości nerki bardzo do niej pasują. 
Saszetka jest srebrna, a jej złote elementy to klapka i zamek.
W środku disco-nerka ma podszewkę w kolorowe egzotyczne ptactwo - tukany, papugi i pelikany.
A tak nerka prezentuje się na jej nowej właścicielce :)

wtorek, 11 października 2016

Z cyklu "CHWALĘ SIĘ" - wygrane Candy x 3 i coś jeszcze

Tyle szczęścia spotyka mnie ostatnio, że muszę się z Wami tym podzielić!
Wygrałam cudowne urodzinowe Candy u Reni prowadzącej blog to co mam w głowie... Nagroda była niespodzianką! Przyszła spora paczka, a w niej takie cudeńka: piękny kubek do kawy i taca do jej serwowania, śliczna herbaciarka oraz puszka do przechowywania ciastek lub kawy :)
Reniu raz jeszcze dziękuję za cudowną zabawę :)

Następnie muszę pochwalić się także faktem, że zostałam jedną z trzech wylosowanych osób w candy przydasiowym u Aldony prowadzącej blog Powoluśku.
W ramach nagrody dostałam mnóstwo przydasi, które na pewno wykorzystam:
Jeszcze jedno Candy wygrałam, choć to było jeszcze pod koniec czerwca, ale chwalę się nim dopiero teraz. To candy zorganizowane przez Anię prowadzącą bloga Szyciowa przygoda. Wygrałam świetną ręcznie szytą torbę.
A teraz na dokładkę chciałam Wam jeszcze pokazać kilka rzeczy, które otrzymałam w ramach wymianek, i którymi jeszcze się nie chwaliłam ;)

Piękny, ciepły i milutki koc w wersji "Syreni ogon" od pewnej Pani Z. (grupa na fb Wymianki ręcznych robótek). Coraz częściej staję się syreną! 
Wymianka z cudowną Agatą (grupa na fb Wymianki ręcznych robótek) - mam piękną biżuterię na wyjątkowe okazje :) 
 I jeszcze jedna cudowna wymianka z grupy na fb. Od pewnej Malwiny otrzymałam komplet 3 koszyków sznurkowych w odcieniach szarości, duży czerwony kosz/misa (jestem miłośnikiem koszy ze sznurka) oraz coś, co przydaje mi się w te chłodne dni - cudne mitenki. 
Taka szczęściara ze mnie :P

poniedziałek, 10 października 2016

Duża listonoszka z kotami pod osłoną nocy

To już druga filcowa czarna listonoszka, jaką ostatnio uszyłam. 
Tym razem znajoma poprosiła mnie o uszycie torby o wymiarach takich samych jak ta z jesiennym piórkiem, jednak z kocim motywem. Miała być czarna z dodatkiem niebieskiego. 
Od razu wiedziałam, że do jej szycia wykorzystam naturalną skórę. Dostałam bowiem ostatni wór pełen mniejszych i większych skrawków naturalnych skór o różnej fakturze i barwionych we wszystkie kolory tęczy.
Jako, że moje torby zapinane są na zatrzaski magnetyczne, to w przypadku listonoszek problemem jest ukrycie mocowania zatrzasku znajdującego się na klapie. Zawsze muszę ukryć go naszywając na nim jakiś element. Zawsze więc coś z aplikacji musi być naszyte na klapie. W przypadku tej torby musiałam wykombinować tak, żeby kot nie był dziecinny i żeby jednocześnie jakiś element aplikacji zakrywał mocowanie zatrzasku. Z pomocą przyszedł mi mój kochany M., który wpadł na pomysł aplikacji z grupą kotów.
Wycięta ona została z pięknej skóry o fakturze dużych łusek w kolorze atramentowym z jaśniejszymi cieniowaniami. Do tego ze złotej skóry naszyłam księżyc. I wyszła aplikacja kotów pod osłoną nocy.
Torbę wyposażyłam w uchwyty do paska. Znajoma nie robiła problemu z powodu braku paska, bo od samego początku powiedziała, że ma własny do doczepienia i nie musiałam nic kombinować. :)

niedziela, 9 października 2016

Szopy i łosie - kolejne pozytywne jesienne zestawy dla maluszków

Jesień dla maluszków będzie na prawdę kolorowa! Ja dołączam do twórców kolorowych dodatków dziecięcych jesiennych strojów. 
Dla małego Marcela uszyłam na zamówienie jego mamy komplet z dresówki bawełnianej w urocze szopy. Jest to komplet dwustronny. Druga strona, to w przypadku czapki grubsza szara dresówka, a w przypadku apaszki szare minky. 
Dla mojej małej bratanicy, której mama była bardzo zadowolona z pierwszego lisiego kompletu (bo uznała, że materiały są po prostu cudowne, miękkie i kolorowe) uszyłam drugi komplet. Tym razem wybrałam wspólnie z bratową piękna żółtą bawełnę w pocieszne łosie. 
Ten komplet także jest dwustronny. W przypadku drugiej strony czapki użyłam malinową dresówkę, a w przypadku apaszki - biszkoptowe minky. 
Na deser mam dla Was jeszcze 2 apaszki, które uszyłam dla dwóch braci:
Pierwsza, to połączenie dresówki w liski z granatowym minky.
Druga podobna jest do apaszki z zestawu małego Marcela. Jednak, tym razem zamiast szarego minky użyłam na jej drugą stronę szarej grubszej dresówki.