poniedziałek, 18 marca 2019

Renowacja starego fotela

Zaczynam chwalić się meblami, które odnowiłam. Na pierwszy rzut idzie gwiazda naszego salonu, czyli stary fotel z PRL zwany liskiem. Ma on ok 50 lat. Nie mam niestety zdjęć z jego stanu poprzedniego, ponieważ w ferworze akcji nie wpadłam na to, by je zrobić ;)
Fotel ten znajdował się w domu, który remontujemy i był w podobnie opłakanym stanie jak cały dom. 
Pierwotnie miał on jasnozieloną tapicerkę i elementy drewniane pomalowane ciemnobrązowym lakierem.
Po rozebraniu go na części pierwsze doszliśmy do wniosku, że naprawimy sprężyny trzymające siedzisko i nie będziemy wymieniać ich na pasy tapicerskie. Położyliśmy nową gąbkę tapicerską, a obiliśmy go welurem tapicerskim w kolorze butelkowej zieleni pikowanym w plaster miodu. W jego uszyciu pomógł mi szablon ściągnięty z oryginalnej tapicerki, którą delikatnie sprułam, żeby jej nie zepsuć.
Bardzo dużo roboty było z drewnianymi elementami. Okazało się, że do ściągnięcia lakieru sama szlifierka nie wystarczyłam. Był to tak mocno utwardzony lakier, że musiałam użyć do jego ściągnięcia opalarki i cykliny. Dużo było z tym smrodu i roboty, ale się udało. Później zeszlifowaliśmy warstwę zabejcowaną w ciemnobrązowy kolor i po dokładnym wygładzeniu pomalowałam je lakierem w kolorze jasnego świerka.
Ten fotel jest tak wygodny, że u nas w domu są bitwy o to, kto na nim usiądzie. 
Teraz szukam podobnego egzemplarza do odnowienia, bo drugi taki przydałby nam się bardzo.

piątek, 15 marca 2019

Mój pierwszy dywan ze sznurka

W końcu mogę Wam pokazać mój pierwszy dywan ze sznurka. Zrobiłam go ponad pół roku temu. Tyle czasu przeleżał w kartonie, by w końcu znaleźć miejsce w naszym wymarzonym, długo remontowanym mieszkaniu w poniemieckim domu. 
Dywan ten ma 127 cm średnicy. Powstał ze sznurków w kolorze jasnej zieleni, 3 odcieni szarości i sznurka w kolorze dżinsu. Zrobiłam go metodą nawijanych półsłupków. 
Cały proces jego tworzenia trwał prawie 10 godzin. Nie obyło się bez prucia, bo musiałam nauczyć się dość luźnego szydełkowania, żeby się nie wywijał. 
Dywan jest mięsisty i mięciutki. 
Niebawem pokażę Wam inne dodatki do mieszkania, czyli odnowione stare meble, którym wraz z M. poświeciliśmy sporo czasu, by teraz były gwiazdami w naszym domku. 

środa, 13 marca 2019

Długouche baletnice

Kolejne długouche baletnice uszyte! Każda dla malutkiej dziewczynki w ramach prezentu :)
Hania jest ubrana w spódnicę z intensywnie różowego tiulu, czapkę w kolorze pudrowego różu oraz bluzeczkę w koniki na biegunach. 
Justyna ma spódnicę z czerwonego tiulu oraz bluzkę i czapkę z dresówki w polne kwiaty.
Ola ma spódnicę z amarantowego tiuli i bluzkę oraz opaskę z bawełny w róże.
U mnie nie ma 2 identycznych królików! Staram się, by każde dziecko miało jedynego w swoim rodzaju.

poniedziałek, 11 marca 2019

Idzie wiosna! Folkowa torebka w zestawie z kosmetyczką

Powoli możemy żegnać się z zimą! Nadchodzi wiosenne ocieplenie. Pewnie nie tylko ja czekam na to z niecierpliwością ;)
U mnie w szafie zaczyna przybywać tkanin z wiosennymi motywami. Pierwszy zestaw w wiosennej odsłonie prezentuje się tak:
Jest to duża, prosta i pojemna torba uszyta z wodoodpornego poliestru w piękne folkowe kwiaty połączonego z czarną ekoskórą. Do tego w komplecie jest kosmetyczka idealna do torebki.
Niebawem powstanie u mnie zupełnie nowy rodzaj torby, którą mam zamiar uszyć dla siebie! Ona również będzie w klimacie wiosny/lata.

czwartek, 7 marca 2019

Ulubieńcy maluchów

Te urocze żyrafki to świetne zabawki dla maluszków uczących się chwytania, czyli dla dzieci w wieku 3 miesięcy, a nawet mniejszych. Idealne pierwsze zabawki. W dodatku są w 100 % bezpieczne. W środku mają antyalergiczne wypełnienie, a tasiemki dodatkowo przykuwają uwagę malucha. Uwielbiam je dawać dzieciom przychodzącym na świat w moim otoczeniu. Takie żyrafki dostały ode mnie dzieci moich znajomych. Uszyłam je na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy, a prezentuje w zbiorczym poście :)
Żyrafka Rozalki 
Żyrafka Gabrysi
Żyrafka Zuzi
Żyrafka synka znajomej, który w czerwcu pojawi się na tym świecie :)

poniedziałek, 4 marca 2019

Nelka i Hania w różu i szarości

Dziś wpadam do Was z szytymi literkami do pokoju dwóch małych dziewczynek: Nelki i Hani.
Oba imiona są w podobnej kolorystyce, czyli w szarości i w różu. 
Nelka, to girlanda, którą uszyłam kilka miesięcy temu. Oprócz literek ma ona także zawieszki w postaci serc, gwizdek i księżyca. Jej kolory są nasycone, ale nie jaskrawe.
Z kolei Hania, to klasyczne literki w pastelowych odcieniach. Z tyłu każdej literki znajdują się szlufki, dzięki którym można z tego zestawu stworzyć girlandę.