piątek, 22 września 2017

Wiklinowy kosz do kołyski z nowym baldachimem i falbaną

Czasami zdarza się mi szyć coś, czego w planach totalnie nie miałam, nie brałam tego pod uwagę. Tak było w tym przypadku. Myślałam, że kołyski dla niemowlaków odeszły do lamusa, a zastąpiły je bujaki. Ostatnio jednak odnoszę wrażenie, że kołyski wracają do łask. Szyłam już komplet pościeli do jednej kołyski. A zaraz po nim zgłosiła się do mnie pewna babcia szykująca niespodziankę dla swojej córki i wyczekiwanej wnuczki. Chodziło o uszycie tekstylnych dekoracji do wiklinowego kosza starej kołyski - nowego baldachimu, falbany i nowego materacyka.
Na baldachim i falbanę została wybrana bawełna w złote korony.
Musze przyznać, że szycie baldachimu ułatwił mi stary baldachim, który otrzymałam na wzór. Dzięki temu ten nowy ma dokładnie takie same wymiary i wiedziałam dokładnie jak go uszyć.
Wieńczy go duża kokarda.
Falbanę uszyłam łącznie z pasa bawełny o długości ok 4,5 m. Do zmarszczenia użyłam gumy o szerokości ok 3 cm i długości ok. 2,5 m. Sama guma nie wystarczyła do utrzymania falbany, dlatego doszyłam do niej 6 troczków, dzięki którym można ją przywiązać do kosza. 
Początkowo w zestawie była tylko 1 falbana - tak jak widać na zdjęciach. Po jakimś czasie zostałam poproszona o uszycie drugiej identycznej, która miała być przymocowana poniżej. Niestety nie mam zdjęć efektu końcowego z dwoma falbanami, bo szyjąc ją nie miałam już kosza, ale wiem, że wygląda genialnie :)
Tu muszę też wspomnieć, że pojawiały się głosy o przemalowaniu kosza na biało. Może i wyglądałby fajnie. Ale z drugiej strony mógłby się trochę zlewać z biała bawełną. A tak złote kory pięknie komponują się z naturalnym kolorem wikliny.
Nowy materacyk, który uszyłam do kołyski, zgodnie z życzeniem jest jasno-różowy. Ten kolor ma pasować do pościeli, którą pani babcia zakupiła do kołyski :)
I co sądzicie o nowej odsłonie kosza starej kołyski?

środa, 20 września 2017

Kocyk minky - hipopotamy dla Kazika

Jak pewnie zauważyliście sporo się ostatnio u mnie dzieje z użyciem minky i kolorowej bawełny. Przodują tu kolorowe, mięciutkie i cieplutkie kocyki dla maluszków.
Dziś mam dla Was kocyk dla pewnego Kazika, który niedługo pojawi się na świecie. 
Kocyk ten to połączenie ciemnoniebieskiego minky oraz bawełny w urocze hipopotamy.
W środku znajduje się owata/ocieplina o grubości ok 2 cm.
 Ma on wymiary standardowych moich koców - 100 x 80 cm.
Kolorowe tasiemki do ciągania i zabawy to stały element moich kocyków - i tu nie mogło ich zabraknąć :)
Pewnie niedługo pojawi się tu kolejny kocyk. Kto ciekawy niech wypatruje ;)

poniedziałek, 18 września 2017

Ślubne poduszki Anity i Bartosza

Półtorej tygodnia temu otrzymałam prośbę o dość pilne uszycie poduszek ślubnych. Miałam niewiele czasu, ale na szczęście znam niezawodny sklep z tkaninami, który bardzo szybko realizuje zamówienia i po 2 dniach od zamówienia tkaniny mam u siebie. Dzięki temu mogłam bardzo szybko uszyć te poduszki i wysłać na kilka dni przed datą ślubu.
Poduszki uszyłam z beżowej bawełny. 
Jakiś czas temu mój niezastąpiony M. zaopatrzył mnie w bardzo fajne pędzelki do malowania i farby do tkanin zakupione w profesjonalnym sklepie plastycznym. Co prawda kosztowały majątek, ale już wiem, że zakup ten był strzałem w dziesiątkę! Dzięki nim jestem w stanie malować na tkaninach z dużo większą precyzją niż poprzednio. 
Na poduszkach jest modny od jakiegoś czasu wzór - wąsy i usta. 
Zgodnie z życzeniem znalazły się na nich słowa: MĄŻ i ŻONA oraz imiona Młodych i data ślubu.
Poduszki te mogą być nie tylko pamiątką ale i dekoracją salonu czy sypialni :)

sobota, 16 września 2017

Kosmetyczki XXL

Tym razem mam dla Was tylko bardzo duże i pojemne kosmetyczki. Każda z nich zmieści w sobie wiele. 
Te 2 pierwsze mają wymiary ok 30 cm szerokości i 30 cm wysokości oraz dno o średnicy ok 6 cm. Są idealne na dłuższe wakacje. Uszyłam je dla znajomej, która ma jedna z moich kosmetyczek u siebie już od pewnego czasu. Okazało się, że jej koleżanki zazdroszczą jej tej kosmetyczki i z tego powodu postanowiła sprezentować im kosmetyczki podobnych rozmiarów. Poprosiła mnie o ich uszycie. Tkaniny zewnętrzne wybrała sama. Jedna jest w piękne pióra, a druga w łowickie kwiaty.
Mimo, że na zewnątrz kosmetyczki są jasne, to w środku mają czarne bawełny w delikatne wzory - ciemne bawełny w środku są o wiele bardziej praktyczne.
Kolejne dwie kosmetyczki również uszyłam dla znajomej. Na jej specjalne życzenie miały być one jednocześnie szersze i niższe od klasycznych moich kosmetyczek XXL. Obie wiec mają ok 25 cm wysokości o 36 cm szerokości oraz dno o szerokości ok 6 cm.
Jedna z nich zgodnie z życzeniem uszyta została z bawełny w kotki, a druga z niebieskiej etno-bawełny. W środku każdej również znajduje się praktyczna ciemna bawełna w delikatne wzory.
Już jestem ciekawa kolejnych wzorów kosmetyczek, jakie przyjdzie mi uszyć :)

czwartek, 14 września 2017

Torba hobo: rattan i biało-czarne wnętrze

Oto kolejna torba hobo, tym razem uszyta z tkaniny tapicerskiej imitująca rattan. 
Tkanina ta jest dość sztywna, ale torba mimo wszystko układa się bardzo dobrze. Co więcej wygląda bardzo ciekawie. 
Ten kolor teoretycznie jest grafitowy. Wszystko zależy jednak od światła. Czasami wpada bowiem w ciemny szary, a czasami w niebieski. 
W środku tej torby znalazł się bawełna w biało-czarny wzór - trójkąty. Daje to bardzo fajne połączenie i dodatkowo wygląda dobrze ze srebrnym zamkiem, półkółkami i karabińczykami. 
W środku znajduje się kieszonką na zamek o wymiarach ok 20 x 18 cm.
Teraz na tapecie mam 2 kolejne torby z tego materiału. Jedna będzie totalną nowością. Także wypatrujcie :)


środa, 13 września 2017

Kocia poducha

Oto kolejna kocia poduszka! I w dodatku to kolejna poducha, jaką uszyłam dla pewnej Aśki! Ona lubi dawać moje poduszki swoim znajomym na urodziny czy inne okazje. Tak było w przypadku arbuza, foki, jednorożca, czy świnki. Tym razem padło na poduszkę w kształcie kociej głowy idealną do tulenia. Uszyłam ją zgodnie z życzeniem z połączenia koralowej bawełny oraz szarego minky.
Poduszka jest idealna do tulenia. Elementy twarzy są wycięte z cienkiego filcu i naszyte. Nie ma tu żadnych elementów klejonych.
W przeciwieństwie do poprzedniej kociej poduchy ma ona osobno uszyte i doszyte uszy.
Mam nadzieję, że i tym razem prezent ten będzie udany :)