piątek, 29 lipca 2016

Baletnica Aurelia

Dziś przedstawiam Wam kolejną króliczkę, która wyszła spod mojej maszyny. 
Baletnica Aurelia, to króliczka w bardzo delikatnym wydaniu. A wszystko to za sprawą bawełny w kolorze bardzo jasnego błękitu, z której została uszyta w połączeniu z niebieskim tiulem wyglądającym jak mgiełka.
Do całego tego błękitu dołożyłam bluzeczkę z białej bawełny w czerwone serduszka. Taki kontrast dobrze zrobił baletnicy.
Nie wiem, czy podoba Wam się ta króliczka, czy też nie. Najważniejsze dla mnie jest to, że nowej właścicielce jej zabawka bardzo się podoba :) Cieszy mnie to niezmiernie!

środa, 27 lipca 2016

Nerka/saszetka z alcantary z kolorowymi frędzlami

Zakochałam się w nerkach. Są na prawdę super na mini wycieczki. Ręce mam wolne, a przy sobie wszystko czego potrzebuję.
Coraz lepiej idzie mi też ich szycie
Dziś przedstawiam Wam pierwszą nerkę/saszetkę z szytych przeze mnie nerek z materiału tapicerskiego jaki jest alcantara.
Tą nerkę uszyłam na zamówienie na jedną z wymianek. Jej głównym materiałem jest grafitowa alcantara. Połączyłam ją z jedną z alcantar jakie mam w próbnikach materiałów tapicerskich, które dostałam od znajomego. Jej kolor to jasny szary. 
Kolejną nowością w porównaniu do pierwszej mojej skórzanej nerki są kolorowe frędzle do zamka. Uszyłam na życzenie kilka w różnych kolorach, które można dobierać w dowolnych zestawieniach. Dzięki nim nerka wygląda dziewczęco i wpisuje się w panujące dziś frędzlolowe trendy boho!
W środku nerka ma białą podszewkę w czarne chmurki.
A tak wygląda nerka w zestawieniu z różnymi frędzlami:
Tą nerką jestem zachwycona! Tak mi się spodobała, że sobie uszyję podobną. I nie skończy się tylko na mojej. Już niedługo pokażę Wam kolejne nerki w tym stylu w innych zestawieniach kolorystycznych :)

poniedziałek, 25 lipca 2016

Koty klamkowce

Jestem kociarą ale raczej nie przesadzoną. Lubię koty, mam cudowną Celinę w domu, ale kocich dodatków wiele u mnie nie znajdziecie. I choć uszyłam ostatnio 2 kotki, to nie dla siebie, a dla innych kociar. A koty te to urocze dekoracje - koty klamkowce.

Pierwszy z nich to bardzo romantyczny kocurek w cudne delikatne różyczki. 
Drugi, to mały zadziora w miętowym wydaniu. 
Oba są urocze, prawda?

Kiedyś może i u mnie znajdzie się miejsce dla takiego kocurka. A teraz z przyjemnością będę je szyła dla kocich miłośników w każdym wieku :)

sobota, 23 lipca 2016

Dwie gwiazdy

Szycie poduszek to coś, od czego wiele osób zaczyna swoją przygodę szyciową. 
Ostatnio prowadziłam warsztaty dla dzieci i pomogłam im uszyć poduszki jedyne w swoim rodzaju, bo każde dziecko swoją poduszkę pomalowało własnoręcznie. Dzieci były zachwycone!

Dziś jednak o poduszkach, które uszyłam na jedną z bardzo bogatych prywatnych wymianek. 2 poduszki gwiazdy w biało-pastelowej kolorystyce.
Obie mają te same wymiary - rozpiętość ramion to ok 45 cm. 
Szycie takich poduszek jest szybkie, bo w grę wchodzi przeszycie ich tylko po liniach prostych. Jedynym utrudnieniem może być kolejne przeszycie już po przewróceniu na prawą stronę. Tworzy ono fajne wykończenie prostych poduszek, ale wykonanie tego przeszycia jest szczególnie uciążliwe w miejscu otworu, przez który wprowadzane było wypełnienie, bo trzeba to zrobić gdy poduszka jest już wypełniona po brzegi. Jakoś jednak dałam sobie z tym radę.
Jedną poduszkę uszyłam z bawełny w białe i miętowe duże trójkąty. Bardzo fajnie wygląda ta bawełna i cieszę się, że kupiłam jej większą ilość.
Z kolej drugą poduszkę uszyłam z białej bawełny w morskie gwiazdki. 
Szyjąc poduszki nie zapominam dodać do nich moich metek. Cieszę się, że się w nie zaopatrzyłam! Jak ktoś jest ciekawy kto mi je wykonał za grosze, to piszcie - podeślę namiary do rzetelnej osoby :)

czwartek, 21 lipca 2016

ONA i ON - króliki w stylu Maileg

Ostatnio szyję sporo królików w stylu Maileg. Wśród króliczek rządzą baletnice w spódniczkach tutu, a wśród królików eleganci w spodniach na szelkach.
Oto kolorowa królicza parka dopasowana do króliczych trendów ;)
Króliczka ma spódniczkę z intensywnie czerwonego tiulu. Dobrałam do niej miętową bawełnę,  której uszyłam koszulkę. Całość dopełniła czerwona tiulowa kokarda.
Królika ma rude spodnie na szelkach. Tym razem zrezygnowałam z koszuli na rzecz zwykłej koszulki z niebieskiej bawełny w kropeczki. Myślę, że ta wersja też wygląda super.
Króliki w duecie powędrowały do nowej właścicielki. Oby było z nic dużo radochy :)

wtorek, 19 lipca 2016

Skrót kilku czerwcowych wymianek

Czerwiec minął mi pod hasłem bardzo udanych wymianek. Wszystkie z facebookowej grupy wymiankowej Wymianki ręcznych robótek, którą bardzo Wam polecam.
Wymieniałam się na rzeczy zarówno dla siebie jak i dla najbliższych.

Oto ich efekty:

1. Wymianka z Alicją Zielononogą. Otrzymałam od niej piękną ręcznie robioną ceramiczną misę na owoce oraz małą paterę na biżuterię lub świeczki w zamian za poduszkę ze Świnką Peppą,do której dorzuciłam miętowe tulipany.
2. Wymianka z Lucyną prowadzącą blog Made by Lucy.  Otrzymałam od niej 2 piękne skrzyneczki na drobiazgi dla dwóch małych dziewczynek Heleki i Oli oraz 4 gratisowe króliki szydełkowe. W zamian uszyłam dla Lucyny bukiet 9 tulipanów oraz zestaw zabawek dla małej dziewczynki. Gratis dołożyłam dla dziewczynki opaskę typu pin up idealną na obwód główki 43-47 cm :)
3. Wymianka z pewną Wiolettą. Dostałam od niej 2 komplety bransoletek, które bardzo mi się podobają i są hitem sezonu. Ja dla Wioletty uszyłam 2 kosmetyczki.
4. Cudna wymianka na bogato z Michaliną prowadzącą fanpage Atelier Chasi rękodzieło dla każdego.
Michalina przygotowała dla mnie 3 zestawy cotton balls i 2 bransoletki. Ja w zamian uszyłam małą i dużą torbę filcową i gratis dorzuciłam kosmetyczkę.
5. Wymianka z przemiła Małgorzatą. Dostałam do niej piękną biżuterię. Z kolei Gosia otrzymała ode mnie szyte imię Misia oraz żyrafę sensoryczną.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Moja pierwsza lalka Tilda Sweetheart

Nie należę do "Tildomaniaków". Do tej pory uszyłam tylko kilka królików Tilda. Jednak jakiś czas temu zobaczyłam po raz pierwszy lalkę Sweetheat, która skradła moje serce. Wiedziałam, że nadejdzie kiedyś taki czas, że sama ją uszyję.
I stało się!
Uszyłam swoją pierwszą lalkę Tilda Sweetheart!
Jej szycie nie jest bardzo skomplikowane - po wcześniejszych zmaganiach z królikami przyznam, że nie ma tu większej różnicy. 
Dzięki tej lalce po raz pierwszy miałam styczność, z farbami do tkanin i muszę przyznać, że będę do nic na pewno wracać. 
Strój lalki uszyłam korzystając w pełni z gotowych wykrojów Tilda. Jak dla mnie te ubranka są genialne!
Ta lalka ma wysokość ok 33 cm. Świetnie nadaje się więc na prezent zarówno dla kilkulatki, dziecka rocznego, a nawet młodszego. W końcu jest to lalka szmaciana w 100% bezpieczna dla dzieci.
I co o niej sądzicie? 
Ja, nieskromnie mówiąc, uważam, że wyszła super! I mam nadzieję, że jej przyszła właścicielka zaprzyjaźni się z nią prędzej czy później ;)

środa, 13 lipca 2016

Etui na notebook w egzotycznej odsłonie

Nie wiem, jak pozostałe osoby zajmujące się szyciem czy innym rękodziełem, ale ja bardzo lubię, gdy osoby trzecie proszą mnie o uszycie czegoś, czego jeszcze nie szyłam. Albo gdy mają pomysł na wykonanie czegoś, co już szyłam, ale w nowej odsłonie. Potwierdza się powiedzenie, że co dwie głowy, to nie jedna. Sama raczej nie wymyśliłabym tego wszystkiego, co już widzieliście i tego, co jeszcze zobaczycie.
Tak też jest z najnowszym etui na notebook, które uszyłam. Niby wszystko to samo: filc, zapięcie na klapkę, a jednak jest to nowość u mnie!
Po raz pierwszy uszyłam etui z dodatkową kieszenią np. na zasilacz, myszkę itp. Kieszeń ta naszyta jest od zewnętrznej strony etui. 
Żeby ani notebook ani pozostałe rzeczy nie wypadły z etui obie kieszenie przytrzymywane są za pomocą 1 klapki zapinanej na zatrzask magnetyczny.
Filc na życzenie zamawiającej osoby połączyłam z kolorową bawełną w egzotyczne ptaki. Naszyłam ją na zewnętrzną stronę małej kieszenie, obszyłam nią klapkę i wyłożyłam nią także wnętrze głównej kieszeni pokrowca.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Kosmetyczki w rożnych odsłonach

Kosmetyczka, to rzez, bez której większość kobiet obejść się nie potrafi. 
Cieszę się ogromnie, że te z dziewczyn, które są już w posiadaniu kosmetyczek szytych przeze mnie przekazują mi bardzo pozytywne relacje na ich temat. Potwierdza się to, co sama o nich Wam mówię - są pakowne, a co za tym idzie praktyczne. No i jeszcze staram się tak dobierać materiały, żeby były również ładne i trafiały w gust osób, które je otrzymują.
Dziś pokażę Wam kilka ostatnich wykonanych przeze mnie kosmetyczek:

1. Kosmetyczka w marynistycznych klimatach idealna do letniej torebki. Wymiary ok 25 x 15 cm. W środku błękitna bawełna w groszki idealnie współgrająca z niebieskim zamkiem.
2. Różowa kosmetyczka z szarym wnętrzem - mała ale pojemna. Również na co dzień, do torebki idealna.
Duża szara kosmetyczka w duże grochy z jednolitym czerwonym wnętrzem i zamkiem. Idealnie mieści w sobie wiele rzeczy, które bierze się ze sobą w kilkudniowa podróż. Jej wymiary to 25 x 22 cm. Posiada szerokie dno.

czwartek, 7 lipca 2016

Kostki sensoryczne w różnych wzorach

Pluszowe kostki z grzechotką w środku i kolorowymi tasiemkami, to bardzo fajne i bezpieczne zabawki dla maluszków. Dlatego chętnie je szyję dla każdego, kto o nie poprosi, a także jako prezenty dla dzieci moich znajomych. W ich szyciu mam już niezłą wprawę. 
Teraz bawię się w dobieranie do siebie równych tkanin, tak, żeby każda z kostek była jedyna w swoim rodzaju :)

Oto 2 kostki w morskich klimatach. Jedna z uroczej bawełną w kolorowe rybki oraz czerwoną w kotwice i kremowym mikny- unisex. Druga z zabawnej bawełny w piratów, czerwonej w białe gwiazdki oraz pozytywnego zielonego miny - moim zdaniem również unisex, choć są opinie, że bardziej dla chłopca. 
A teraz inne morskie połączenie stworzone z myślą o chłopcu:
Kolejne kostki to powrót sówek.
Pierwsza w różowej odsłonie. 
Druga  w odsłonie z pistacjowym minky.
Kolejna kostka, to również propozycja dla dziewczynki. Wesołe kotki, różowa bawełna i pistacjowe minky. Jedna ze ścianek szeleści.
 A na koniec kostka z wesołymi jeżami także uszyta dla dziewczynki, o czym świadczą kolory pozostałych ścianek.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Skórzana nerka (saszetka) z łowickim wnętrzem

Nigdy wcześniej nie wpadłam na to, żeby uszyć sobie nerkę. Choć wcześniej kilkakrotnie słyszałam pytanie, czy czegoś takiego bym nie uszyła, to jak już o tym myślałam, to właśnie w kontekście uszycia nerki dla kogoś drugiego. Jednak praca jaką teraz mam sprawiła, że doszłam do wniosku, że nerka czasami będzie mi po prostu niezbędna. W końcu dzięki takiej saszetce mamy ręce wolne, a przy sobie wszystko to, co niezbędne: smartfon, chusteczki, pieniądze, okulary itp.

Ja nie przepadam za bardzo kolorowymi dodatkami. Postanowiłam wiec uszyć nerkę jednolitą w neutralnej kolorystyce. Padło na czarną eko-skórę, która akurat dysponowałam. Jedynym jej ozdobnym elementem jest metalowy zamek.

Żeby jednak nerka nie była do końca smutna postanowiłam dodać do niej kolorowe wnętrze. Nie mogłam na konkretny kolor się zdecydować, wiec wybór padł na wielokolorową folkową bawełnę.
Pasek jaki do niej doszyłam to zwykły czarny pasek nośny. Jest regulowany i zapinany za pomocą plastikowego zapięcia.

piątek, 1 lipca 2016

Szyte literki: MISIA

Uszyłam kolejne literkowe imię. Tym razem prześliczne imię Misia powstało z pudrowo-różowych i szarych literek. Literki tworzą girlandę.
Mają one ok 12 cm wysokości. Wybrałam na nie czcionkę inną niż do tej pory. Pojedyncze elementy liter są węższe do reszty. Dzięki temu cały napis jest delikatniejszy - idealny dla dziewczynki i świetnie współgrający z pudrowym różem

Literki uszyłam na jedną z prywatnych wymianek. Wymiankowy zestaw tworzyły razem z uroczą zieloną żyrafą.