środa, 4 stycznia 2017

Chłopak zupełnie nie z drewna

O uszyciu Pinokia z wykrojów Tildy myślałam od dawna. Od jakiegoś czasu w szufladzie leżały 2 takie wykroje - mniejszy wydrukowany na kartkach A4 oraz większy z wydruku w formacie A3. W końcu zastanawiając się, co ze swoich tworów dołożyć do gwiazdkowego prezentu dla mojej małej bratanicy postanowiłam na tego niezapomnianego bohatera pięknej książki C. Collodiego - Pinokia. 
Mojego Pinokia uszyłam na podstawie dużego wykroju. Jego wysokość całkowita to 84 cm. Moja bratanica ma 15 miesięcy, więc są niemal równego wzrostu ;)
To co zmieniłam w wykroju, to technika wykonania włosów. Nie naszyłam ich z cienkiego filcu, a namalowałam farbą do tkanin.
Tą lalkę najlepiej podsumowałam moja znajoma, która stwierdziła, że jest to zabawka, która pasuje do osoby w każdym wieku. Rzeczywiście dobrze będzie wyglądać w pokoju małego dziecka, jak i w pokoju nastolatka czy dorosłej osoby!

16 komentarzy:

  1. Ale fajny! I jaki stylowy :) ciekawa propozycja w Twojej kolekcji i myślę, że zrobi sporą konkurencję krolikom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super praca :) Wreszcie Pinokio do którego można się przytulić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny pinokio Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyszedł :) Fajna pepitka, idealnie pasuje do Pinokia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ciacho:) Świetnie wyszedł:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajowy! Nochal jak u Pinokia, który sporo już nakłamał, ale pozostaje nadal uroczy :D I dobrze, że nie jest z drewna, bo można go od razu ukochać!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne prace!, Obserwuję ;)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Pozdrawiam ciepło i do siebie zapraszam https://magia-zdobienia.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjny, jestem nim zachwycona!
    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń