Etykiety

czwartek, 3 marca 2016

I na mnie przyszła pora - moja metryczka do wymianek

Jako, że zaraziłam się wymiankami i zapisałam już na kilka, to dziś czas zaprezentować Wam moją metryczkę do wymianek, która dla moich wymiankowych par może być cenną wskazówką :)


1. Nick/imię
Ruda/Agnieszka

2. Co najchętniej przygarnęłabyś? Jakie techniki podziwiasz?
Podziwiam różne techniki. Bardzo lubię rzeczy ładne i praktyczne. Choć dekoracyjne także. Podziwiam szczególnie techniki, którymi sama się nie zajmuję - szydełkowanie i dzierganie z włóczki, decupage, malarstwo, biżuterię ręcznie robioną, majsterkowanie w drewnie czy metalu. Co chętnie przygarnę - trudno powiedzieć (niemal wszystko).
A za czym nie przepadam? Za serwetami i serwetkami, obrusami itp. :/ Taki już nasz los, że pewnych rzeczy nie lubimy.

3.Jakie techniki wykonujesz w swoich pracach? W czym jesteś najlepsza?
Tu nie trudno zgadnąć - szyję na maszynie. W czym jestem najlepsza? Rzecz gustu :) A co dołączam do swoich wymiankowych paczek - rzeczy na życzenie, albo zgodnie z zasadami, albo coś ładnego i praktycznego.

4. Trzy ulubione kolory to...
Lubię różne kolory. Ulubione to czarny, butelkowa zieleń, szarości. Ale większością innych też nie gardzę. 

5. Kolory, których nie noszę/nie lubię to...
Kolory, które wymieniam dotyczą tylko rzeczy do noszenia.
Różowy w każdym odcieniu. Chyba, że jest tylko małym detalem w całości. Nie noszę pomarańczy (chyba, że rudości) i żółtych odcieni (chyba, że miodowy).

6. Czy lubisz dostawać przydasie? Jak tak, to jakie?
Oczywiście, że lubię. A jakie? No takie, jakie mogą mi się przydać do szycia (elementy dekoracyjne i wykończeniowe, materiały, nitki, igły itp.)

7. Czy nosisz biżuterię? Jak tak, jaką?
Bez biżuterii się nie ruszam! Kolczyki, to u mnie podstawa! Naszyjniki i bransoletki lubię bardzo. Lubię oryginalną i ręcznie robioną biżuterię. Nie przepadam za złotym kolorem. Uwielbiam srebrne elementy, drewniane, z wykorzystanie filcu i wiele innych. Nie mam żadnych uczuleń - mogę nosić wszystko :)  

8. Czy masz jakiś ulubiony motyw, który przewija się np. w Twoim mieszkaniu, ubiorach?
Nie mam takiego motywu. Lubię jednak rzeczy proste, bez świecidełek.

9. Kawa czy herbata (jeśli tak, co lubisz a czego nie)
I kawa i herbata. Kawa rozpuszczalna - ale absolutnie nie w saszetkach typu 2 lub 3 w 1. Herbaty wszelkiego rodzaju są mile widziane :)

10. Ze słodyczy, to ja najbardziej...
Słodyczożerna to ja raczej nie jestem, ale lubię wafelki, żelki, cukierki, wszystko z kokosem, budynie, kisiele. I może jestem dziwna, ale NIE LUBIĘ CZEKOLADY.

11. Czy ucieszyła by Cię książka w paczce wymiankowej? Jeśli tak, jaki gatunek?
Z książki ucieszę się zawsze. Wszystko tylko nie romansidła!

12. Czy ucieszyłby Cię kosmetyk? Jeśli tak to jaki?
Kosmetyki też mogą być, ale takie neutralne typu krem do rąk, ochronna szminka, żel pod prysznic czy balsam.

13. Chciałabym jeszcze dodać
Że chyba wiecie już wszystko :)

środa, 2 marca 2016

Filcowa torba dla kociary

Filcowych toreb nie ma końca! Ciągle na mojej liście znajduje się kolejna pozycja z torebką do uszycia. Dziś prezentuje Wam torebkę dla kociary - z rudym kotem w roli głównej.
Jako, że właścicielka tej torby ma w domu ślicznego rudego kocura, to na torbie miał się znaleźć taki właśnie kot. Sam kot wydał mi się troszkę smutny więc dodałam do niego zabawkę na sznurku. Dzięki temu elementowi, który jest czarny, mogłam też nawiązać do czarnych rączek torby, których obecność stała się usprawiedliwiona (przy czarnych rączkach wydaje mi się niezbędne pojawienie się na torbie choć małego czarnego elementu).
Nowa właścicielka torby była z niej bardzo zadowolona. Mam więc nadzieję, że torba będzie jej dobrze służyć. 

poniedziałek, 29 lutego 2016

Folklove przydasie

Zakochana w tej pięknej bawełnie nie umiem przestać szyć z niej różnych "przydasi". Bo "przydasie" mają to do siebie, że są praktyczne, korzysta się z nich często, więc i często można mieć przy sobie coś wykonanego z tego pięknego materiału. 
I tak oto powstały kolejne 2 kosmetyczki i etui na smartfon. 
Pierwszą z kosmetyczek uszyłam dla siebie. W końcu wymieniłam swoja zużytą, starą i bardzo wysłużoną kosmetyczkę. Jest to kosmetyczka szyta dokładnie w ten sam sposób, co 2 inne prezentowane już na moim blogu. W środku umieściłam morską bawełnę w kropeczki. Jest dość duża i spokojnie mieści wszystko co niezbędne :)
Kolejna kosmetyczka to prezent dla znajomej. Połączenie tego materiału z różowym zamkiem i różową podszewką już widzieliście. Ta kosmetyczka różni się od poprzedniej kształtem i wielkością. Jest ona bowiem płaska i ma ok 15 cm wysokości i 23 cm szerokości. Jej przeznaczeniem będzie noszenie w torebce i mieszczenie w sobie najbardziej niezbędnych w trakcie dnia kosmetyków. 
No i przyszedł czas na wymianę u mnie etui na smartfon. Nie zrezygnowałam jednak z filcu. Tym razem filc obszyłam bawełną i uzyskałam taki oto efekt końcowy. Prawda, że fajny?
Bawełny w tym wzorze mam jeszcze sporo, także spodziewajcie się kolejnych wpisów właśnie z nią w roli główniej :)

piątek, 26 lutego 2016

Zabawki sensoryczne szyte z myślą o chłopcu

Co jakiś czas przychodzi mi szyć stałe pozycje z mojej listy, czyli sensoryczne zabawki. Najpopularniejsze upominki dla maluszków to urocze żyrafy i kostki sensoryczne. Oto zestaw dla małego Adasia. 

Na początek żyrafa w nowej odsłonie kolorystycznej. Pozytywne barwy to pół sukcesu tej zabawki. Drugie pół to wymiary idealnie pasujące do małych rączek.
Mimo, że kostki sensoryczne w moim wykonaniu mogliście widzieć już nie raz, to jednak ta wersja to nowość. Nie dość, że z bawełny w te wzory wcześniej kostek nie szyłam, to jeszcze jest to pierwsza kostka, która oprócz grzechotki i tasiemek do ciągania ma jedną ze ścianek szeleszczącą. Kolejny sposób na pobudzenie zmysłów maluszka :)

środa, 24 lutego 2016

Kolejny przystojniak - królik Filip w stylu Maileg

Niedawno moja znajoma ze studiów poprosiła mnie o uszycie kilku gadżetów dla jej synka. Na liście znalazł się m.in. słonik i szmatko-przytulanka (obie rzeczy mogliście już zobaczyć) oraz królik w stylu Maileg. 
Jako, że od początku wiedziałam, że będzie to zabawka małego chłopca, to postanowiłam go ubrać w pozytywnie kolorowy strój. Jego mama nie miała tu żadnych sugestii dotyczących kolorów, a jedynie zasugerowała to, żeby królik był uszyty na wzór Teodora.
Tego przystojniaka roboczo nazwałam Filipem. :)
Filip ma ok 50 cm wysokości. 
Mam nadzieję, że jako zabawka, przytulanka, przyjaciel sprawdzi się świetnie :)

poniedziałek, 22 lutego 2016

Etui na tablet w starym - nowym wzorze

Niesamowicie miłe są momenty, gdy ktoś pyta, czy nie uszyła bym mu czegoś podobnego do tego, co już uszyłam. Zawsze to oznacza, że to, co szyję podoba się innym :)
Dokładnie tak było z moim nowym etui na ultrabook z motywem serca z łęczyckiej folkowej bawełny. Zostałam poproszona o uszycie podobnego etui na tablet, tylko z wykorzystaniem innej bawełny. Wybór padł na bawełnę w drobniutkie kwiatuszki. Jako, że kolory na niej to biały, zielony, czarny i czerwony, to serce z niej postanowiłam obszyć czerwoną nitką.
Nowa właścicielka pokrowca poprosiła mnie o zrobienia zapięcia na zatrzask magnetyczny i tak też zapinany jest ten pokrowiec.
Po raz pierwszy szyłam pokrowiec na coś, czego nie miałam pod ręką, a jedynie znałam wymiary tego tabletu. Na szczęście uszyłam coś, co leży na tablecie idealnie :)
A teraz muszę się Wam jeszcze pochwalić tym, co otrzymałam od Mammy Mai autorki bloga Zakątek (nie)zwykłych pomysłów za prawidłowe typowanie w jej styczniowym candy. Była to nagroda niespodzianka, która bardzo mile mnie zaskoczyła. 
Dotarło bowiem do mnie to, co możecie zobaczyć na zdjęciu:
- pliki materiałów, które już zaczynam wykorzystywać
- 6 wydzierganych podkładek pod kubki - kolorystyka trafiona w 100%
- śliczne mydełko decupage
Polecam Wam blog Zakątek (nie)zwykłych pomysłów - jest tam co podziwiać :)