Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 marca 2019

Sznurkowo

Kochani, wolny czas poświęcam albo sobie i swoim przyjemnościom, albo szyciu, które kocham, ale czasami też chwytam w rękę szydełko. Dzięki temu mojemu "czasami" powstały takie 3 koszyczki:
Pierwszy z nich zrobiłam do pokoju małej Rózi:
Drugi w odcieniach bieli na pewno pasuje do niejednego wnętrza, a w domu, do którego trafił już zajął odpowiednie miejsce :)
Z kolei ten koszyczek stał początkowo w mojej nowej łazience, ale ostatecznie stoi na szafce przy drzwiach i wrzucamy do niego klucze :)
Także nie samym szyciem żyje Ruda ;)

piątek, 15 marca 2019

Mój pierwszy dywan ze sznurka

W końcu mogę Wam pokazać mój pierwszy dywan ze sznurka. Zrobiłam go ponad pół roku temu. Tyle czasu przeleżał w kartonie, by w końcu znaleźć miejsce w naszym wymarzonym, długo remontowanym mieszkaniu w poniemieckim domu. 
Dywan ten ma 127 cm średnicy. Powstał ze sznurków w kolorze jasnej zieleni, 3 odcieni szarości i sznurka w kolorze dżinsu. Zrobiłam go metodą nawijanych półsłupków. 
Cały proces jego tworzenia trwał prawie 10 godzin. Nie obyło się bez prucia, bo musiałam nauczyć się dość luźnego szydełkowania, żeby się nie wywijał. 
Dywan jest mięsisty i mięciutki. 
Niebawem pokażę Wam inne dodatki do mieszkania, czyli odnowione stare meble, którym wraz z M. poświeciliśmy sporo czasu, by teraz były gwiazdami w naszym domku. 

niedziela, 18 listopada 2018

Sznurkowo

Ostatnio nieczęsto wyciągam szydełko. Ale co jakiś czas coś u mnie ze sznurka bawełnianego powstaje. 
Taki oto komplet wydziergałam dla bratanicy - koszyczek na drobiazgi i wazonik na szyte tulipany.
Taki zestaw koszyczków do łazienki dostała ode mnie moja znajoma na parapetówkę.
A teraz koszyczek dla kolejnej znajomej. Genialnie wyglądają koszyczki w kolorze dżinsu z białym wykończeniem.


środa, 18 lipca 2018

Koszyczki ze sznurka

Czasami wracam do szydełkowania. Te koszyczki robię przede wszystkim dla znajomych - na ich życzenie lub w ramach upominków :) Takie małe sznurkowe koszyczki powstały u mnie w ostatnim czasie.
Jak widzicie nie samym szycie żyje Ruda ;)

środa, 2 maja 2018

Podaj Dalej 1/2018 - paczki wysłane

Jak zwykle dość szybko się wyrabiam z szyciem gadżetów do zabawy "Podaj Dalej". Bo mimo, że mam na to 365 dni, to najczęściej nie zajmuje mi przekazanie paczek później niż 2 miesiące po ogłoszeniu zabawy u mnie na blogu. 
Do zabawy zgłosiłam się u Teresy prowadzącej blog Teresa i jej prace.
Zgodnie z zasadami obdarować mogłam 2 zgłoszone osoby.

Do paczki dla Oli prowadzącej blog Lexie's Art włożyłam kosmetyczkę do torebki w szaro - koralowy wzór, szary koszyczek ze sznurka oraz słodkości.
Z kolei Kaja, autorka bloga Panna Kajka dzierga, w paczce ode mnie znalazła kosmetyczkę do torebki w liście monstery, koszyczek  ze sznurka z miodowym dnem i ściankami w kolorze naturalnego sznurka oraz słodkości.
Wiem, że dziewczyny już paczki mają u siebie, także teraz u nich możecie wypatrywać kontynuacji zabawy.
P.S. W swoim posiadaniu mam biżuterię od obu dziewczyn, więc szczerze polecam zabawy u nich :)

sobota, 17 lutego 2018

Szydełkowe poczynania

Muszę Wam pokazać moje ostatnie koszyczki! Sama wiem, że mega duży postęp zrobiłam w szydełkowaniu. Te koszyczki są już sztywne, równe i proste. A co więcej zaczęłam bawić się w łącznie kolorów. 
To pierwszy przykład takiego łączenia - koszyczek w kolorze intensywnej fuksji z białym wykończeniem.
Drugi, to maleńki, jednolity biały koszyczek, który powędrował już do mojej koleżanki. 
A to jednolity, nico większy ciemno-brązowy koszyczek, który czeka na swój nowy dom.
Na koniec nieco wyższy koszyczek ze sznurka w kolorze pudrowego różu i szarego. Tak prezentuje się z zawartością :)
Teraz trwa u mnie projekt tworzenia czegoś bardzo dużego, praktycznego i wymagającego godzin pracy i sporej ilości sznurków. Mam nadzieję, że całkiem niedługo będę mogła Wam pokazać ostateczny efekt.

niedziela, 10 grudnia 2017

Szydełko wciąga - koszyczki

O tym, że szydełko wciąga przekonałam się na własnej skórze. Fakt, że jeszcze nie wciągnęło mnie bardzo głęboko i nie ma co tego porównywać do szycia, jednak czasami wracam do szydełkowania.
Oto kilka ostatnich koszyczków jakie zrobiłam:
Niektóre są już w użytku i świetnie sprawdzają się w łazience albo w pokoju dziecka. Inne czekają grzecznie na nowy dom ;)

środa, 18 października 2017

Gruszka XL - zapraszam na CANDY!

Ledwo rozpoczęłam moją przygodę z szydełkiem, a już mam dla Was niespodziankę. 
Ćwicząc szydełkowe sploty znudziły mnie koszyczki i postanowiłam spróbować zrobić szydełkową gruszkę. Jako, że wyszła całkiem fajnie, a dodatkowo od pewnego czasu nosiłam się z zamiarem zorganizowania candy u siebie, to postanowiłam, że właśnie ona będzie do wygrania!
Gruszka wykonana jest ze sznurka o średnicy 5 mm. Jest spora - ma wysokość 40 cm!
Zasady zabawy:
1. Należy posiadać bloga
2. W komentarzu proszę wyrazić chęć udziału w zabawie
3. Proszę umieścić baner na pasku bocznym bloga
4. Miło mi będzie, jeżeli dołączysz do grona moich obserwatorów
5. Wysyłka tylko na terenie Polski.

Losowanie zwycięscy nastąpi w ciągu 5 dni od zakończenia zabawy!
Powodzenia :)

niedziela, 8 października 2017

Moja przygoda z szydełkiem

No i wyszło szydło z worka! A właściwie przyszło w kartonie razem z kolorowymi sznurkami i wyjścia nie było! Postanowiłam, że nauczę się robienia koszyczków na szydełku. A wszystko to po to, by na warsztatach hand made, które prowadzę w pracy zastąpić szycie czymś nowym. Jako, że te koszyki podobały mi się bardzo, i że nie znalazłam osoby, która chciałaby takie warsztaty poprowadzić, to stwierdziłam, że sama się tego nauczę! Nie było łatwo ale udało mi się to!
Tak wyglądały moje pierwsze koszyczki - zrobione za luźno, nierówno. Ale już przy nich opanowałam jak robi się półsłupki, słupki, łańcuszki i oczka stałe.
Te były następne. W ich przypadku poszalałam z zacieśnianiem nitki - nie dość, że miałam problem z przewleczeniem szydełka, to jeszcze lekko baryłkowate wyszły ;) Tak czy siak stoją teraz w mojej łazience.
Co by nie było! Człowiek uczy się na błędach! Ten koszyk i ten z początku posta są już proste, równe, i odpowiednio sztywne :) Tym razem robiłam je dla koleżanek. Bardzo się starałam, a dodatkowo nabrana wcześniej wprawa pozwoliła w końcu na zrobienie niemal idealnych koszyczków ;)
Także od dziś, na Nie z Chin czasami zobaczycie i szydełkowe posty!