Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renowacja mebli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renowacja mebli. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2019

Klasyki PRL w nowym wydaniu, czyli odnowione piękne drewniane krzesła

Kochani dziś mam dla Was kolejne z odnowionych starych mebli. 
Te krzesła znaleźliśmy w kupionym domu. Nie dałam ich wyrzucić. Od razu wiedziałam, że można z nich wyczarować prawdziwe cacka. W dodatku szkoda było pozbywać się takich pięknych klasycznych drewnianych konstrukcji z okresu PRL. Postawiłam więc na ich odnawianie. Były to pierwsze meble, nad których odnawianiem pracowaliśmy. Najpierw ja zeszlifowałam starą warstwę lakieru i bejcy. Następnie M. skręcił krzesła w całość. Ja je pomalowałam bejcą, a następnie zabezpieczyłam satynowym lakierem. Na koniec zostawiliśmy tapicerowanie. Wybrałam tu kolorowy welur tapicerski, który w połączeniu z ciemnym odcieniem drewna prezentuje się cudownie.
Tak krzesła wyglądały przed i w trakcie odnawiania. 
A tak prezentują się krzesła przy naszym stole.
To na razie ostatnie odnowione meble u mnie. Ale jednak nie zamierzam na tym kończyć. ;)

środa, 27 marca 2019

Dałam komodzie nowe życie! Uratowałam ją przed śmietnikiem!

Urządzając nowy domek szukałam tanich rozwiązań. W dużej mierze postawiłam na własnoręcznie wykonane rzeczy. Moje meble w części pochodzą z odzysku. Odnowiony fotel z PRL już Wam pokazałam :) Dziś mam dla Was moją pojemną komodę, którą moi rodzice chcieli wyrzucić na śmietnik, a ja ją przed tą śmietnikową śmiercią uratowałam :)
Tak wyglądała w oryginalnej wersji:
A tak wygląda po przemalowaniu farbą kredową.

Fakt, że po tej przygodzie z kredową farbą powiedziała, sobie, że to był mój pierwszy i ostatni raz z tą farbą. Trzeba przy niej mega uważać, bo łatwo ją uszkodzić w trakcie malowania. Dodatkowo jasne kolory słabo kryją ciemne powierzchnie i ostateczny efekt uzyskałam po 3 malowaniu. 
Malowanie przy pomocy odpowiedniego wałka dało na prawdę fajną fakturę. 
Do tego wszystko utrwaliłam ostatnią warstwą, a właściwie trzema warstwami lakieru. Teraz mogę na niej kłaść wszystko. I to w niej trzymam wszystkie przybory do szycia. Oczywiście na stertę tkanin mam inne miejsce, ale reszta mieści się idealnie w tej solidnej, kilkunastoletniej komodzie :)

poniedziałek, 18 marca 2019

Renowacja starego fotela

Zaczynam chwalić się meblami, które odnowiłam. Na pierwszy rzut idzie gwiazda naszego salonu, czyli stary fotel z PRL zwany liskiem. Ma on ok 50 lat. Nie mam niestety zdjęć z jego stanu poprzedniego, ponieważ w ferworze akcji nie wpadłam na to, by je zrobić ;)
Fotel ten znajdował się w domu, który remontujemy i był w podobnie opłakanym stanie jak cały dom. 
Pierwotnie miał on jasnozieloną tapicerkę i elementy drewniane pomalowane ciemnobrązowym lakierem.
Po rozebraniu go na części pierwsze doszliśmy do wniosku, że naprawimy sprężyny trzymające siedzisko i nie będziemy wymieniać ich na pasy tapicerskie. Położyliśmy nową gąbkę tapicerską, a obiliśmy go welurem tapicerskim w kolorze butelkowej zieleni pikowanym w plaster miodu. W jego uszyciu pomógł mi szablon ściągnięty z oryginalnej tapicerki, którą delikatnie sprułam, żeby jej nie zepsuć.
Bardzo dużo roboty było z drewnianymi elementami. Okazało się, że do ściągnięcia lakieru sama szlifierka nie wystarczyłam. Był to tak mocno utwardzony lakier, że musiałam użyć do jego ściągnięcia opalarki i cykliny. Dużo było z tym smrodu i roboty, ale się udało. Później zeszlifowaliśmy warstwę zabejcowaną w ciemnobrązowy kolor i po dokładnym wygładzeniu pomalowałam je lakierem w kolorze jasnego świerka.
Ten fotel jest tak wygodny, że u nas w domu są bitwy o to, kto na nim usiądzie. 
Teraz szukam podobnego egzemplarza do odnowienia, bo drugi taki przydałby nam się bardzo.