Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 kwietnia 2017

Wielkanocnie

Czas pokazać moje małe i nieco większe dekoracje Wielkanocne.
Choć te święta dla mnie nie mają magii i jakoś za nimi nie przepadam, to coś zrobić musiałam.
Zacznę nieoczywiście od mich pierwszych rzeczy z papierowej wikliny, które stworzyłam na warsztatach w pracy:
Iście wiosenny koszyczek, a obok wygrany w Candy W Moim Magicznym Domu drewniany królik pokaźnych wielkości :)
Oprócz koszyczka spod moich rąk wyszedł też taki wianek :)
Oczywiście musiałam też coś uszyć ;)
Zające, zajączki! To przede wszystkim je uszyłam z myślą o Wielkanocy!
Ten powstał dla znajomej.
Ten wylądował w paczce do "Podaj dalej".
Tego dostała znajoma, a podobnego włożyłam do drugiej paczki w zabawie "Podaj dalej".
Ten koszyk znajoma chciała koniecznie umieścić na wielkanocnym stole. Spełniłam prośbę! Fakt jest taki, że folkowy koszyczek będzie z pewnością prezentował się idealnie na wielkanocnym śniadaniowym stole. 
A na koniec Kochani życzę Wam radosnych Świąt Wielkanocnych z wieloma promieniami słońca i bez śniegu! :D

niedziela, 2 kwietnia 2017

Koszyczki na pieczywo

Dziś przychodzę do Was z pewną nowością - szytymi koszyczkami na pieczywo.
Pomysł na ich uszycie pojawił się w kontekście prowadzonych przeze mnie w pracy warsztatów hand made. Są to warsztaty dla osób w wieku minimum gimnazjalnym, ale w większości chodzą na nie dorosłe panie w każdym wieku. 
Tuż przed warsztatem musiałam sama uszyć pierwszy koszyczek, żeby później móc nauczyć szyć koszyczki innych. 
Użyłam do niego dwóch rodzajów delikatnej bawełny - zielonej w ciekawy wzór i brzoskwiniowej w kropeczki. 
W domu uszyłam kolejne koszyczki. Tym razem w folkowej odsłonie, choć każdy z nich jest uszyty z innego rodzaju folkowej bawełny. 
Jeden ma w środku koralową bawełnę w groszki, a drugi zieloną w groszki.
Każdy z moich koszyczków wypełniony jest owatą/ociepliną sylikonową o grubości ok 2 cm. Po uszyciu warto taki koszyczek przeprasować żelazkiem ustawionym na maksymalną temperaturę z maksymalnym wyrzutem pary - ocieplina staje się płaska, a koszyczki sztywne.
Moje koszyczki po rozłożeniu mają ok 34 x 34 cm, a każda ścianka ma ok 7 cm wysokości.
Taki koszyk może być genialną dekoracją nie tylko wielkanocnego stołu.

sobota, 19 marca 2016

Efekt wymianki wielkanocnej u AnGer

Wymianki są świetne! Jak ktoś się jeszcze tak nie bawił to zapraszam, bo na prawdę warto. My dzielimy się z innymi swoimi wytworami i mamy możliwość poznać twórczość innych. 
Oto kolejna wymianka wielkanocna w jakiej wzięłam udział. Tym razem prowadzona ona była na blogu AnGer Biżuteria i rękodzieło.  

Moją wymiankową parą została Kasiaa prowadząca bloga Kasia w domu i w ogrodzie. 

Oto, co przygotowałam i umieściłam w paczuszce dla Kasi:
Do paczki włożyłam 3 romantyczne tulipany w różyczki i kosmetyczkę. Dorzuciłam słodkości i 3 rodzaje herbat. Jako, że kartek sama nie robię, to wysłałam życzenia świąteczne na kartce kupnej.

Z kolei ja w paczce od Kasi znalazłam takie cuda  :)
Kasia przygotowała dla mnie śliczną kartkę, ściereczkę kuchenną, zestaw kolorowych motylków, 4 szydełkowe pisanki, zawieszkę serce, kilka przydasi i słodkości. Za wszystko Kasiu jeszcze raz bardzo dziękuję :)

Zaglądnijcie na blog Kasia w domu i w ogrodzie - ta zdolna dziewczyna tworzy piękne rzeczy, które warto zobaczyć :)

wtorek, 15 marca 2016

Efekt wymianki wielkanocnej Gosikowego Zakątka z wiosennym wianekiem

Uwielbiam blogowe wymianki! Pierwszą w tym roku w jakiej wzięłam udział była wymianka wielkanocna u Małgosi z Gosikowego Zakątka
Moją wymiankową parą została Czarna Dama prowadząca blog Misiowy Zakątek.  Razem z Czarną Damą postanowiłyśmy oprócz wielkanocnych klimatów w paczkach umieścić jeszcze coś extra! 
Dla Czarnej Damy przygotowałam taki oto zestaw:
Zgodnie z zasadami tej wymianki znalazł się tam wielkanocny zając w klimatach folklove, wiosenny tulipan, słodkości, herbaty oraz kartka z życzeniami (w moim przypadku kupna, bo sama kartek nie robię). U mnie extra dodatek to szyty wianek z kwiatkami.
Do uszycia wianka wybrałam jasno-zieloną bawełnę, którą połączyłam z pomarańczową bawełną w paski. Powstał delikatny warkocz, który stał się świetną podstawą do wyeksponowania na nim uszytych kwiatków. 
Całą kolorystyką próbowałam wpasować się w kolory dominujące w salonie Czarnej Damy, o których wcześniej mi pisała. Mam nadzieję, że się udało.

Zobaczcie jaką zacną i bogatą paczkę wymiankową przygotowała dla mnie Czarna Dama :)
W klimatach wielkanocych Czarna Dama przygotowała dla mnie ładną karteczkę, uroczego kurczaczka, różową pisankę, szydełkowe kubraczki na jajka oraz śliczną zawieszkę.
Z kolei extra upominki od Czarnej Damy, to cudowna torba z wyhaftowanym kotem, filcowa okładka na zeszyt (do której już uśmiechnęła się moja bratowa), szydełkowa okładka na mój zeszyt z zapiskami szyciowymi i śliczny szydełkowy breloczek do kluczy :)
Czarna Damo, bardzo dziękuję za upominki :)

A Wam wszystkim polecam blog Czarnej Damy. Misiowy Zakątek to miejsce pełne takich ślicznych rzeczy.

P.S. Polecam Wam takie blogowe wymianki. Z przyjemnością tworzy się coś dla innych i bardzo fajnie poznawać też twórczość innych blogerów! Ja się wymiankami zaraziłam i wezmę udział jeszcze w niejednej takiej zabawie :)

czwartek, 10 marca 2016

Ta zima kiedyś musi minąć!

Nie należę do osób, które lubią zimę. Jestem ciepłolubna i gdy tylko kończy się lato ja już za nim tęsknię i czekam na ciepłą wiosnę.
Ten rok nie był wyjątkiem. :)
Na szczęście mogę sobie trochę wiosnę przyspieszyć szyjąc wiosenne dekoracje. Wśród nich rządzą tulipany.
Taki mały energetyczny bukiecik tulipanów wszedł w zestaw prezentowy na Dzień Kobiet, który uszyłam. A cały zestaw wyglądał tak i znalazły się w nim też rzeczy, które szyłam po raz pierwszy.
Oto uroczy ślimak z wykrojów Tildy, Jestem nim, nieskromnie mówiąc, zachwycona! Jest on moim ulubieńcem tego zestawu :) Jakoś nie mogłam się wcześniej zebrać do uszycia takiego ślimaka. Podziwiałam je niejednokrotnie. A teraz mam za sobą pierwszego, choć już wiem, że nie ostatniego :)
Do zestawu dołączyła jeszcze zawieszka ptaszek. Podobał się wszystkim, którzy go widzieli (a musicie wiedzieć, że w moim otoczeniu są 2 osoby bardzo krytyczne, które jak coś jest nie tak od razu mi to mówią). Dla mnie wyszedł on w porządku, ale pełnego zachwytu u mnie jednak nie ma.

piątek, 3 kwietnia 2015

Zające u progu świąt/wiosny


Na wielu szyciowych blogach od jakiegoś czasu jest już wielkanocnie. U mnie zaś jest zgodnie z powiedzeniem "LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE". Święta te dla mnie mają o wiele mniej wyrazisty klimat niż Boże Narodzenie. W sumie, to nie czuję ich wcale. Sama nie wiem, czemu wzięłam się za szycie tych królików/zająców. Jakoś tak wyszło. Ale jak już je uszyłam, to doszłam do wniosku, że są super i wcale nie żałuję tego kroku - z pewnością jeszcze go powtórzę. 

Wąsy i oczy nie są, tak jak w przypadku królików tilda wyszywane kordonkiem, a narysowane są specjalnym mazakiem do tkanin, który podobno się nie spiera. 
No i teraz idąc w święta do rodziców i teściów będę miała oprócz sałatki dla nich po króliku. 




A na końcu wszystkim, którzy święta obchodzą życzę wesołych świat! A tym, którzy ich nie obchodzą pogobnego, niewietrznego i ciepłego 3-dniowego weekendu :)