Przed świętami podjęłam się uszycia pierwszego w moim życiu tipi. Miało ono stanowić komplet z uszytym już jakiś czas temu
koszem do pokoju małej Oliwki. Kosz na zabawki był co prawda w chmurki na czarnym tle, a w środku miał chmurki na różowym tle.
Razem z mamą Oliwi ustaliłyśmy na początku, że żeby nie było za ciemno i zbyt mrocznie, to tipi miało być z różowego materiału w chmurki z czarnymi dodatkami. Jednak różowego materiału nie mogłam nigdzie znaleźć. Doszłyśmy wiec do wniosku, że chmurki na czarnym tle będą się ładnie komponować z kropelkami na różowym tle.
Tak wygląda efekt końcowy.
Szycie tego tipi zajęło mi sporo czasu. Jednak efekt końcowy jest bardzo fajny. Zadbałam o każdy szczegół.
Tipi to ma podstawę na bazie kwadratu o boku ok 120 cm. Jest więc bardzo duże. Spokojnie się w nim sama zmieściłam.
Mata do tipi miała być grubsza. Wypełniłam ją więc podwójną warstwą owaty o grubości łącznej 4 cm. Całość przepikowałam dookoła, żeby owata nie przesuwała się podczas użytkowania ani podczas prania.
Mata ma w każdym roku troczki do przywiązania jej do kijów. Dzięki temu dodatkowo stabilizuje ona całą konstrukcję tipi.
W środku tipi znajduje się kieszeń z 2 przegrodami na zabawki.
Na jednej ze ścianek znajduje się okienko ze sztywną ceratą w środku. Okienko można zasłonić za pomocą rolety.
Mam nadzieję, że tipi będzie dla Oliwki świetnym miejscem do zabawy zarówno samemu jak z koleżankami :)