Nie należę do "Tildomaniaków". Do tej pory uszyłam tylko kilka królików Tilda. Jednak jakiś czas temu zobaczyłam po raz pierwszy lalkę Sweetheat, która skradła moje serce. Wiedziałam, że nadejdzie kiedyś taki czas, że sama ją uszyję.
I stało się!
Uszyłam swoją pierwszą lalkę Tilda Sweetheart!
Jej szycie nie jest bardzo skomplikowane - po wcześniejszych zmaganiach z królikami przyznam, że nie ma tu większej różnicy.
Dzięki tej lalce po raz pierwszy miałam styczność, z farbami do tkanin i muszę przyznać, że będę do nic na pewno wracać.
Strój lalki uszyłam korzystając w pełni z gotowych wykrojów Tilda. Jak dla mnie te ubranka są genialne!
Ta lalka ma wysokość ok 33 cm. Świetnie nadaje się więc na prezent zarówno dla kilkulatki, dziecka rocznego, a nawet młodszego. W końcu jest to lalka szmaciana w 100% bezpieczna dla dzieci.
I co o niej sądzicie?
Ja, nieskromnie mówiąc, uważam, że wyszła super! I mam nadzieję, że jej przyszła właścicielka zaprzyjaźni się z nią prędzej czy później ;)


