Nigdy wcześniej nie wpadłam na to, żeby uszyć sobie nerkę. Choć wcześniej kilkakrotnie słyszałam pytanie, czy czegoś takiego bym nie uszyła, to jak już o tym myślałam, to właśnie w kontekście uszycia nerki dla kogoś drugiego. Jednak praca jaką teraz mam sprawiła, że doszłam do wniosku, że nerka czasami będzie mi po prostu niezbędna. W końcu dzięki takiej saszetce mamy ręce wolne, a przy sobie wszystko to, co niezbędne: smartfon, chusteczki, pieniądze, okulary itp.
Ja nie przepadam za bardzo kolorowymi dodatkami. Postanowiłam wiec uszyć nerkę jednolitą w neutralnej kolorystyce. Padło na czarną eko-skórę, która akurat dysponowałam. Jedynym jej ozdobnym elementem jest metalowy zamek.

Żeby jednak nerka nie była do końca smutna postanowiłam dodać do niej kolorowe wnętrze. Nie mogłam na konkretny kolor się zdecydować, wiec wybór padł na wielokolorową folkową bawełnę.
Pasek jaki do niej doszyłam to zwykły czarny pasek nośny. Jest regulowany i zapinany za pomocą plastikowego zapięcia.
Żeby jednak nerka nie była do końca smutna postanowiłam dodać do niej kolorowe wnętrze. Nie mogłam na konkretny kolor się zdecydować, wiec wybór padł na wielokolorową folkową bawełnę.
Pasek jaki do niej doszyłam to zwykły czarny pasek nośny. Jest regulowany i zapinany za pomocą plastikowego zapięcia.

