Etykiety

sobota, 12 marca 2016

Zabawki sensoryczne w fioletowej odsłonie

Szycie zabawek dla najmłodszych weszło mi w krew :) A wszystko za sprawą moich znajomych, którzy proszą mnie o nie. Ostatnio widzieliście zestaw szyty z myślą o chłopcu. Dziś z kolei czas na identyczny zestaw tyle, że uszyty z myślą o dziewczynce. 
Na zestaw składa się kostka sensoryczna i ulubiona zabawka maluszków - żyrafa. A to, co łączy obie zabawki to kolor - fioletowy.

Kostka, to znowu powrót do bawełny w sówki. Ta bawełna przeleżała u mnie w szafie prawie rok. Nieruszony kawałek w końcu doczekał się wykorzystania - choć wiele z niej nie zeszło i dalej mogę z niej uszyć jeszcze niejedną rzecz :)
Żyrafa z kolei wygląda tak. Fioletowa bawełna w groszki i kolorowe tasiemki. :)

czwartek, 10 marca 2016

Ta zima kiedyś musi minąć!

Nie należę do osób, które lubią zimę. Jestem ciepłolubna i gdy tylko kończy się lato ja już za nim tęsknię i czekam na ciepłą wiosnę.
Ten rok nie był wyjątkiem. :)
Na szczęście mogę sobie trochę wiosnę przyspieszyć szyjąc wiosenne dekoracje. Wśród nich rządzą tulipany.
Taki mały energetyczny bukiecik tulipanów wszedł w zestaw prezentowy na Dzień Kobiet, który uszyłam. A cały zestaw wyglądał tak i znalazły się w nim też rzeczy, które szyłam po raz pierwszy.
Oto uroczy ślimak z wykrojów Tildy, Jestem nim, nieskromnie mówiąc, zachwycona! Jest on moim ulubieńcem tego zestawu :) Jakoś nie mogłam się wcześniej zebrać do uszycia takiego ślimaka. Podziwiałam je niejednokrotnie. A teraz mam za sobą pierwszego, choć już wiem, że nie ostatniego :)
Do zestawu dołączyła jeszcze zawieszka ptaszek. Podobał się wszystkim, którzy go widzieli (a musicie wiedzieć, że w moim otoczeniu są 2 osoby bardzo krytyczne, które jak coś jest nie tak od razu mi to mówią). Dla mnie wyszedł on w porządku, ale pełnego zachwytu u mnie jednak nie ma.

wtorek, 8 marca 2016

Dzień Kobiet i tulipanowy szał

Przełom lutego i marca upłynął mi pod hasłem "MEGA PRODUKCJA TULIPANÓW". A wszystko za sprawą Dnia Kobiet, choć nie tylko :)
Łącznie jednorazowo (choć nie w ciągu jednego dnia) uszyłam 63 tulipany w wielu barwach. 
Razem wyglądają bajecznie, prawda?
Z tej całej licznej gromadki (która w większości trafiła do jednej z placówek oświaty) wyodrębniłam 7-elementowy bukiecik. Na życzenie koleżanki złożony został z niebieskich tulipanów.
Żeby nie było nudno bukiet ten składa się z tulipanów w 3 odcieniach niebieskiego. I może na zdjęciu nie jest to do końca widoczne, ale uwierzcie mi - naprawdę uszyłam je z bawełny w 3 opcjach błękitu. ;)
W kolejnych dniach powstał jeszcze taki bukiecik :)
I cytując klasyka z mojego najbliższego otoczenia:
Dzwonił do mnie zdenerwowany prezydent Holandii, bo teraz tulipany zaczęły kojarzyć się z Tobą, a nie z nim! 
(chyba powinno być, że nie z jego krajem) :D

poniedziałek, 7 marca 2016

Konkurs z nagrodami dla całej rodziny! Zapraszam

Wspólnie z autorką bloga Mama 24h mamy dla Was mały konkurs! :)

Do wygrania coś dla całej rodziny, choć oczywiście wymogiem konkursowym nie jest posiadanie rodziny - wygrane rzeczy możecie sprezentować komu tylko chcecie :)

Konkurs odbywa się na fb Nie z Chin oraz Mama 24h. Do udziału w nim zapisujecie się tylko na 1 z profili.


Zasady są proste: 
1. Polub fanpage Mama 24h
2. Polub fanpage Nie z Chin
3. Jeśli masz chęć udostępnij na swoim profilu na FB post o konkursie
4. Zostań obserwatorem bloga Nie z Chin oraz bloga Mama 24 h
5. W zgłoszeniu na FB zaproś trzech znajomych do zabawy. 

Konkurs trwa do 21 marca. Zwycięzcę ogłosimy 22 marca :)

ZAPRASZAM DO UDZIAŁU :)

niedziela, 6 marca 2016

Poduszki dla małych czołgistów

Tego jeszcze tu nie było! Poduszki czołgi!
Mam w rodzinie małego pasjonata tych pojazdów. Nieco mniejszym ich pasjonatem jest jego starszy brat. Ich tata prosił mnie już przed Bożym Narodzeniem o uszycie w wolnej chwili poduszek czołgów dla jego chłopaków. Dopiero w lutym znalazłam na to czas! I tak powstały 2 czołgi! 
Prawdziwym wyzwaniem było kupienie bawełny w moro. Chodziło mi o bawełnę albo inny nierozciągliwy materiał. Zmorą okazało się jego szukanie, bo rynek pełen jest albo rozciągliwych dzianin w tym wzorze albo materiałów na stroje dla myśliwych. W końcu udało mi się kupić bawełnę pościelową w moro w odcieniach niebieskiego. W dodatku bawełna ta okazała się być sztywniejsza niż większość bawełny, z którą mam do czynienia. W tym przypadku ta sztywność okazała się bardzo trafioną cechą. 
To, co różni oba czołgi, to detale. Jedne ma granatowe koła, a drugi grafitowe. Jeden ma nr 115, a drugi 114. Poza tym, czołgi te są identyczne :)

piątek, 4 marca 2016

Mój pierwszy koronkowy stanik

Oto moja duma! Mój bieliźniany debiut! Koronkowy, subtelny, delikatny i uwodzicielski stanik.
Właśnie taki stanik utkwił mi w głowie jakiś czas temu. Koronkowy! To był priorytet. Dodatkowo zachwycają mnie staniki z pięknie układającymi się na dekolcie gumkami, paskami, sznureczkami. Stwierdziłam: MUSZĘ GO MIEĆ! Czaiłam się na jego zakup. Taka bielizna nie należy jednak do najtańszych. Dodatkowo ja nie należę do osób, którym łatwo jest kupić odpowiedni stanik - mały biust jest tu dość problematyczny. W końcu wniosek! Uszyję sobie wymarzony stanik sama! Będę miała stanik szyty na miarę! No i mam :)
Ten debiut był spontaniczny. Zaszłam do pasmanterii, kupiłam koronkową taśmę, gumki w 3 grubościach i zestaw haftek do zapięcia. Wróciłam do domu i wzięłam się za szycie. 2 godziny i gotowe! Koszt ok 20 zł! Czad! 
Przy kolejnym (bo szycie kolejnych mam w planach i to wcale nie odległych) wiem już co ulepszyć. Jeżeli gumkę na dole będę obszywać koronką i zostawiać wystającą koronkę, to z pewnością kupię koronkę sztywniejszą - nie w taśmie, a na metry sprzedawaną. Poza tym wszystko jest extra! 
Zachwyt mój jest ogromny! Dziewczyny polecam szycie własnych staników!