Etykiety

niedziela, 13 grudnia 2015

Poduszka muffinka - odsłona 2

Pierwsza poduszka muffinka jaką uszyłam zyskała duże uznanie wśród osób w mojej pracy (to one widziały ją na żywo) choć nie tylko tam. Jeszcze tego samego dnia, w którym dostałą ją Evka kolejną taką poduszkę zamówił kolega z pracy. Ta poduszka jest prezentem dla jego żony. 
Kolorystyka poduszki dobrana została na życzenie. Tym razem jest odwrotnie niż w przypadku pierwszej poduszki. Czyli z minky uszyty jest dół poduszki, a czerwona bawełna w kwiatuszki to jej góra.
I w tym przypadku miejsce złączenia 2 tkanin zakryłam naszywając ozdobną tasiemkę. Dekoracyjnym elementem moich muffinek już chyba tradycyjnie stanie się kokardka ;)

czwartek, 10 grudnia 2015

Czas na świąteczne dekoracje

Bożonarodzeniowe dekoracje powoli rozgaszczają się w naszych domach. Dziś pokaże Wam kilka uroczych świątecznych gadżetów, które po woli zaczynają tworzyć klimat świąt nie tylko w moim domu :)

Na początek zupełna nowość u mnie - szyte choinki.  Powstały z surówki bawełnianej z naszytą świąteczną aplikacją. Wbite są na zwykłe patyki i wsadzone w kawałek styropianu zawiniętego w kawałek bawełny. Proste do wykonania, a tworzą (moim zdaniem) genialną dekorację. I chyba najlepiej prezentują się na parapecie ;)
Teraz czas na małą powtórkę z rozrywki! Kolejne szyszkowe ozdoby. Jako, że o drzewkach już pisałam, to dziś skupię się na doniczkach. Oto co powstało po oklejeniu zwykłej plastikowej doniczki szyszkami - przepiękna świąteczna doniczka pięknie komponująca się z anturium, czyli gwiazdą betlejemską. 

A na koniec pomysł na delikatny świąteczny akcent w przedpokoju.
Filcowe zawieszki sprawdzają się wszędzie :)

wtorek, 8 grudnia 2015

Pomysł na świąteczny upominek - poduszka KOŃ

W listopadzie nie miałam już wyboru. Musiałam zacząć szycie świątecznych gadżetów i upominków, bo w przeciwnym razie przed Świętami Bożego Narodzenia nie zdążyłabym ze wszystkim.
Wśród szytych przeze mnie rzeczy znalazła się poduszka koń, czyli druga tego typu poduszka  w moim wykonaniu. Bardzo się cieszę, że rzeczy, które szyję tak zwracają uwagę, że pojawiają się kolejne zapytania o uszycie czegoś w tym stylu. I tak było i tym razem. 
Prośba mało konkretna, bo nic o kolorystyce nie było, poza stwierdzeniem, żeby nie była taka bardzo cukierkowa. Ostatecznie sama dobierałam kolory.
Poduszka ta trafić ma do 10 letniej dziewczynki. Na jej bazę wybrałam nieinwazyjną bawełnę, z przewagą koloru białego z nadrukowanymi czerwonymi serduszkami.
Tym razem do wykończenia poduszki użyłam m.in. tasiemki zygzak i białej oraz złotej koronki. Ta poduszka różni się od swojej poprzedniczki tym, że koń ma wyszyte oko (to element, na którego brak w przypadku pierwszej tego typu poduszki uwagę zwróciło mi kilka osób).
I co powiecie na tą wersję poduszki KOŃ?

niedziela, 6 grudnia 2015

Świąteczny zestaw z czerwienią w roli głównej

Boże Narodzenie, to najbardziej kolorowe i strojne święto niemal na całym świecie. Dekoracje świąteczne, to nie tylko pięknie przybrana choinka. Coraz chętniej dekorujemy dom różnymi rzeczami ze świątecznymi motywami. Rzeczy te są zarówno mniej jak i bardziej praktyczne. Zawsze jednak tworzą niesamowity świąteczny klimat, dzięki któremu każdy może poczuć tą słynną "magię świąt".
U mnie w tym roku świąteczna produkcja trwa na całego!
Oto zestaw świąteczny z czerwienią w roli głównej :) Składają się na niego 2 świąteczne poduszki, bieżniki i dekoracyjny wianek. 
Tego typu poduszki już kiedyś zagościły na moim blogu. Były to poduszki w wiosenno-letniej odsłonie. Tym razem odsłona świąteczne. Piękna czerwona bawełna z bożonarodzeniowym motywem została połączona z surówką bawełnianą. Są to poduszki o wymiarach ok 33 x 33 cm, które nie mają ściąganych poszewek. Spokojnie można je prać w całości. 
W zestawie tym nie mogło oczywiście zabraknąć bożonarodzeniowego plecionego wianka. Tu również prym wiedzie czerwona bawełna. Żeby wianek pasował od poduszek wplotłam tam elementy w kolorze ecru. Po środku wisi jedna z filcowych zawieszek, które całkiem niedawno mogliście zobaczyć na moim blogu. 
Nowością w moich szyciowych eksperymentach są bieżniki. W tym zestawie znalazł się jeden z nich. Metoda ich szycia nie jest trudna, ale przypomina mi trochę origami (złóż, przeprasuj, rozłóż, złóż, przeprasuj, itd). Efekt jest jednak fajny, bo wychodzi bieżnik z dużą 4 cm zakładką złożoną tzw. metodą kopertową. 
I co sądzicie o taki świątecznym zestawie? 

piątek, 4 grudnia 2015

Tulipany z bawełny - ostatni tego typu post w tym roku

Mimo, że mamy przełom jesieni i zimy, to u mnie szycie tulipanów kręci się bez przerwy. Bo jak zwykle okazji do ich dawania nie brakuje. A jako, że tulipany te są całoroczne, to i cały rok mogą być wręczane i szyte. 
Żeby nie zanudzić Was dodawaniem zdjęć tulipanów w tych zestawieniach kolorystycznych, które mogliście zobaczyć w poprzednich postach będę pokazywać Wam tylko nowe połączenia kolorystyczne.

Oto bukiet 8 tulipanów złożony z tulipanów fioletowych w groszki i beżowych w kropeczki. Te kolory są tak nieinwazyjne, że z całą pewnością bukiet taki wpasuje się w każde wnętrze.
To z kolei zupełna nowość. Tulipany z miętowej bawełny w groszki. Nowością jest także liczba tulipanów w bukiecie. Nie 8,9 czy 10, a tylko 3. Ale te małe bukieciki również prezentują się uroczo. 
No i na koniec bukiet z 8 tulipanów w 4 kolorach (choć zdjęcie nie do końca oddaje 4 kolory). Tulipany są niebieskie, żółte, różowe i koralowe. Wszystkie są w kropeczki, Ten uroczy bukiecik trafił do pokoju trzyletniej dziewczynki. 
Zdradzę Wam jeszcze mały sekret: w końcu znalazł się KTOŚ, kto pomaga mi wypychać łodygi - czyli najbardziej uciążliwy element w szyciu tulipanów, nie należy już tylko do mnie :P

środa, 2 grudnia 2015

"Przydasie" - worek do szkoły

Co jakiś czas znajomi podsuwają mi pomysły na uszycie czegoś nowego. Większość z nich to po prostu potrzeba chwili. I tak było w przypadku tego worka do szkoły. Mama Paulinki poprosiła mnie o uszycie go dla jej córki. A wszystko po tym, jak w szkole z jej ówczesnego worka zniknęły spodenki.
Worek ten miał być jedyny w swoim rodzaju i podpisany imieniem i nazwiskiem. 
Uszyłam więc taki!
Powstał on z połączenia koralowej bawełny w kropeczki z szarymi elementami. Główną jego ozdobą jest filcowa aplikacja - uroczy kotek. 
Z drugiej strony worka znalazły się imię i nazwisko jego właścicielki. Wyszłam je maszynowo używając stopki przeznaczonej m.in. do haftowania. To było moje pierwsze podejście do takiego zastosowania maszyny do szycia. Choć efekt nie powala, to jednak myślę, że ujdzie :)
Nie zapomniałam też rzucić zaklęcia na ten worek - każdemu kto odważy się z niego zabrać cokolwiek, co jest własnością Paulinki wielki pryszcz na nosie wyrośnie! :P